DOLINA OBJAWIENIA DZIETRZNIKI-KAŁUŻE

Jak dotrzeć. Z Wielunia kierujemy się na południe. Mijamy wieś Dzietrzniki i skręcamy w lewo kierując się do wsi Kałuże. Tam oznakowania do źródełka doprowadzą nas do specjalnego parkingu. Dojazd tam z Wielunia to odległość niecałych dwudziestu kilometrów. Z Łodzi do Wielunia mamy do przejechania 112 kilometrów, z Piotrkowa Trybunalskiego 95, z Poznania 253, z Wrocławia 132 a z Katowic do Doliny Objawienia 132 kilometry. Z parkingu do źródełka bardzo przyjemny spacer na dystansie niecałego kilometra.

Wieluń to najbliższe 22-tysięczne miasteczko w okolicy. Bliżej i dalej same wioski a jednak frekwencja odwiedzających niesamowita. Parking w czasie nabożeństw wypełnia się niesamowitą ilością samochodów. Niemało jest ich też między nabożeństwami i w tygodniu.

Spacer. Od parkingu do źródełka idziemy leśnym duktem biegnącym zachodnim skrajem Załęczańskiego Parku Narodowego. W jedną i drugą stronę mijamy przechodniów i samotnych i idących grupkami. Bardzo dużo też rodzin z dziećmi. W połowie drogi do źródełka po prawej stronie natkniemy się na "Bramę Zwycięstwa Pustelni Niepokalanej". Jesteśmy w połowie drogi do cudownego źródełka a tu taka niespodzianka! Pięknie wtopiony w las i polany zespół pustelni.

Odnaleźć w ciszy Boga w Pustelni Niepokalanej. Powstała w latach 2020-2023 i wciąż jest rozbudowywana. Jego twórcą jest ksiądz Andrzej Chałupka z parafii w Dzietrznikach. Miejsce dostępne dla wszystkich przez cały rok. Zjawiają się tutaj aby przeżywać indywidualne rekolekcje w duchu pustyni. Jedni przyjeżdżają aby odnaleźć Boga w swoim życiu a inni aby Go postawić w swoim życiu na pierwszym miejscu. Modlitewny wymiar jest tutaj najważniejszy. W ciszy i samotności "wystawiać się" na najmniejszy szept Boga. Piękno i majestat lasów tworzą tutaj niesamowite doznania ale są tylko dodatkiem, który schodzi na drugi plan.

Z Pustelni Niepokalanej idziemy jeszcze dalej około 300 metrów do Doliny Objawienia, gdzie według tradycji od ponad 150 lat bije cudowne źródełko. Od chwili zbudowania drewnianej kapliczki, wcześniej kilka razy w roku wierni zbierają się na Eucharystii. Urokliwe i cudowne miejsce. Przepiękny las górujący nad skrytym, cichutko szemrzącym w dole źródełkiem. Niezmącona cisza przytula i jakby leczy ludzkie serca. Wchodzimy w zatrzymanie się i w refleksję.

W 1856 roku pewnej kobiecie, Franciszce Pęcherz mieszkance Dzietrznik, ukazała się w konarach sosny Matka Boża. Z czasem okazało się, że widzenie to miała nie tylko ona ale również wielu innych mieszkańców okolicy. Z czasem miejsce to "obrosło" wieloma ciekawymi historiami a pielgrzymi i turyści docierają tutaj z całej Polski. Kiedy zgromadzenia modlitewne stawały się coraz częstsze i liczniejsze zaniepokoiło to władze carskie, które nakazały ścięcie sosny.

Nowa figura Matki Bożej ma wysokość 130 centymetrów. (Patrząc z dołu z poziomu źródełka wydaje się być jednak większa). Umieszczona jest pod zadaszeniem wspartym na sosnowych konarach tak, że tak jak w czasie objawień widzimy Ją wśród sosnowych konarów. Figurę wykonała artystka z Blachowni Magdalena Rokosa. Figura jest ręcznie modelowana z masy ceramicznej a następnie wypalana. Potem została szkliwiona i otrzymała złocone zdobienia.

Woda. Wielorakie dobroczynne działanie ale najwięcej łask spływa na na osoby przybyłe tu z dolegliwościami skórnymi. Źródło jest bardzo wydajne. Podaje około 1,5 litra na sekundę. Jednak 3 maja, 15 sierpnia i ósmego września (dni w których mają tu miejsce uroczyste Msze Święte) już przed świtem ustawia się kolejka chętnych do napełnienia pojemników z wodą. W te dni ma miejsce szczególnie duża "podaż" łask. Msze święte mają tu też miejsce w zależności od okoliczności w innych terminach.

JC